Czy to koniec H1Z1?

Gra studia Daybreak Game Company traci graczy. Według statystyk, społeczność H1Z1 utraciła 91% grających. Na domiar złego, nic nie wskazuje na to, aby ich liczba ponownie wzrosła.


Znalezione obrazy dla zapytania h1z1

Omawiany tytuł, miał być na początku wyłącznie grą surivalową w świecie pełnym zombie. Jednak na fali panujących trendów, twórcy zdecydowali się na wprowadzenie do ich gry trybu battleroyal, który bardzo spodobał się fanom. I tak w 2016 roku zdecydowano na podzielenie H1Z1 na dwa, osobne tytuły: Just Survive, który skupił się wyłącznie na trybie survival i King of the Kill, który oferował zabawę ,,do ostatniego żywego''. Nie jest to żadnym zaskoczeniem, że ten drugi tytuł stał się bardzo popularny i wokół niego utworzyła się ogromna społeczność graczy. Nierzadko grało w niego, aż 150 tysięcy graczy jednocześnie. W rankingach popularności na Steamie, był na podium. Interesowały się nim nawet drużyny e-sportowe i telewizja. Taki stan rzeczy miał się do końca 2017 roku.

Od tego momentu, graczy H1Z1 ubywa. Jest to spowodowane wielką popularnością Playerunknown's Battleground i Fotrnite: Battle Ground. Pierwsza, niemal od roku  na liście steamowych bestsellerów jest liderem i zyskuje ogromne rzesze fanów w zaskakująco szybkim tempie. Druga zaś jest darmową alternatywą . Obie gry są cały czas rozwijane, aktualizowane i łatane przez twórców, którzy trzymają dobry kontakt z graczami. Daybreak niestety nie może pochwalić się tak ambitną pracą i komunikowaniem się ze społecznością, o czym świadczą liczne wpisy na forach odnośnie lenistwa twórców. 

Jeśli nadal gra będzie tracić fanów, to serwery H1Z1 zostaną wyłączone. Jednak Daybreak się nie poddaje i wypuściło niedawno patch. Czy uda im się zachować grę przy życiu? Zobaczymy już niedługo. Co jednak pewne, to fakt, iż jakby się twórcy nie starali, nie nadgonią już stale zyskującego nowych graczy PUBG. 

Komentarze