Podsumowanie Tygodnia #27

Witam wszystkich serdecznie w kolejnym Podsumowaniu Tygodnia. Tematem przewodnim będzie Assassin's Creed: Origins, o którym ostatnio w sieci pojawiło się sporo nowych informacji. 


Przejdę od razu do rzeczy i powiem, że ostatnie materiały z Origins jakie pojawiły się w sieci dość mocno mnie zaniepokoiły. Chodzi głównie o gameplay z Xboksa One X w rozdziałce 4K. 
Pokazany materiał pochodzi z wersji alfa i może wiele jeszcze ulec zmianie do czasu wydania gry, ale już na targach E3, dziennikarze zauważyli pewne problemy, których twórcy mogą nie zdążyć poprawić do  czasu premiery. Ale wróćmy do wideo z rozgrywki z Xboksa One X. 



Konsola Microsoftu miała pokazać pazur i zdeklasować konkurencje. Niestety pierwsze testy wydajnościowe konsoli, które pojawiły się w sieci, pokazują, że tak różowo nie będzie. Xboks One X miało pozwolić grać w gry w 4K w 60 klatkach na sekundę. Niestety większość gier odpalonych w tej rozdziałce takiego wyniku nie osiągnęła. Microsoft tłumaczy ten słaby wyniki tym, że gry odpalone na nowej konsoli nie były w żaden sposób przystosowane do niej. Czy po odpowiedniej optymalizacji gier, konsola wyciągnie magiczne 60 klatek w 4K? O tym już niebawem się przekonamy, ale nie liczyłbym na to. Na filmiku ukazującym rozgrywkę z Origins w 4K, niestety nie da się sprawdzić czy gra działa w stałych 60 klatkach, ale podobno tytuł docelowo przy tej rozdzielczości celuje tylko w 30 klatek. Ale zostawmy już w spokoju te klatki animacji, bo wideo ukazuje inne problemy i to dość poważne.  



Jakość grafiki niestety zostawia wiele do życzenia. Szczegółowość obiektów, które znajdują się w oddali jest na bardzo niskim poziomie. Statki na wodzie wyglądają czasem jak bitmapy 2D, a ich ruch i fizyka to jakiś koszmar. Niestety wiele obiektów i z bliższej odległości wyglądają strasznie ubogo i dopiero jak się zbliżymy do nich na około półtora metra, pokazują swoje maksymalne detale. Ogólnie jakoś grafiki na Xboksie One X strasznie mnie zawiodła. Liczyłem na więcej, że ta konsola uciągnie. W grze także pojawia się kilka gliczy, które jak znam życie pojawią się także w finalnej wersji gry. Z przyjemniejszych informacji jakie pojawiły się o grze, to: 

  • w grze jednak pojawią się bitwy "morskie" lecz na mniejszą skalę niż w Black Flag.
  • orłem będziemy mogli polecieć tak daleko jak zechcemy i nie będzie żadnych ograniczeń w dystansie lotu naszego ptaszyska.
  • twórcy obiecują poprawę uskoków naszego bohatera, który jak na razie jest dość nienaturalnie długi i szybki. 
  • cykl dnia i nocy będzie mieć wpływ na zachowanie zwierząt i postaci w grze.
  • poznaliśmy maksymalny poziom Bayeka i będziemy mogli go rozwinąć maks do 40 poziomu. Gracze, którzy są wytrwali i mają sporo czasu mogą rozwinąć wszystkie dostępne umiejętności naszego zabójcy. 
Zostawmy już w spokoju tego Assassyna i przejdźmy do innych informacji z branży gier wideo, które pojawiły się w tym tygodniu. 

Poznaliśmy listę aut jakie pojawią się w grze Project CARS 2 i będziemy mogli się ścigać, aż 180 samochodami. Twórcy obiecują, że samochody będą wyglądać jak prawdziwe. I można w tym przypadku wierzyć twórcom na słowo, bo mają tego dopilnować sami  producenci poszczególnych marek, którzy każdy model będą akceptować jaki pojawi się w grze.



A teraz porozmawiajmy o dużych pieniądzach. Zastanawialiście się ile Pokemon Go przyniosło dochodu twórcom? W przeciągu kilu miesięcy od premiery gra zarobiła około 1 miliarda dolarów. To sporo kasy i chyba długo nie pojawi się gra mobilna, która przebije Pokemony. 



A teraz przejdźmy na nasze podwórko i do gry Lords of the Fallen 2. O problemach CI Games chyba każdy słyszał. Nie do końca udany Sniper 3, który spowodował spore straty u wydawcy, co przyczyniło się do decyzji studia o wycofaniu się z produkowania gier AAA. A teraz dowiadujemy się, że z CI Games odszedł Tomasz Gop producent Lords of the Fallen. Co będzie z kontynuacją gry? Czy Lords of the Fallen 2 ujrzy światło dzienne i zostanie wydane? Według Tomasza, CI Games wyda drugą część. Niestety będzie ona miała o wiele mniejszy budżet niż planowano wstępnie. Na pewno mniej kasy spowoduje, że tytuł ten może nie być tak dobry jak zakładają projekty i będzie zapewne dłużej tworzony. 



Battlefield 1 i Titanfall 2 już wkrótce pojawi się w Origin Access. Ta informacja na pewno ucieszyła wielu z was. Oczywiście tych z was, którzy mają wykupiony abonament Access lub własnie po tej informacji przekonaliście się, że warto mieć tę usługę. Ale to jeszcze nie koniec. Do biblioteki Origins Access zostaną dodane The Sims 4 i wszystkie dodatki do Batllefornta. Jeśli was to nie przekonało, że warto mieć Origin Access, to już nic tego nie zrobi. 




I to już wszystkie najciekawsze informacje z tego tygodnia. 

   

Komentarze