Podsumowanie Tygodnia - targi E3

Witam wszystkich serdecznie w kolejnym Podsumowaniu Tygodnia. W tym tygodniu w Los Angeles odbyły się targi E3, które są największymi targami gier na świecie. Jest to istne święta dla graczy, na które czekamy z niecierpliwością przez cały rok. Przez te kilka dni, wydawcy zapowiadają i prezentują swoje najnowsze produkcje. Jeśli jakiegoś wydawcy nie było na E3, to oznacza, że nie istnieje w branży gier wideo.


W sieci można znaleźć mnóstwo materiałów i informacji z E3. Postaram się najciekawsze z nich, zebrać w jedną, małą, łatwo do przełknięcia pigułce.

Zaczniemy od Ubisoftu i od Assassin's Creed: Origins. Kiedy zobaczyłem pierwszy gameplay z gry, przedstawiający głównego bohatera jadącego na koniu, przez jakąś małą wioskę, to miałem nieodparte wrażenie, że na ekranie widzę rozgrywkę z Wiedźmina. Te wrażenie nie opuszczało mnie praktycznie do końca zaprezentowanego wideo z E3. 



Ubi pozwoliło na mały odpoczynek serii i po dwóch latach nowy Assassin's ujrzał światło dzienne. Twórcy przez ten czas wprowadzili szereg zmian, które są żywcem zapożyczone z innych tytułów Ubi lub gier innych wydawców. Nie widzę nic złego w wykorzystywaniu dobrych, sprawdzonych pomysłów od innych, ale mam duże wątpliwości czy do serii Assassin's te wszystkie nowe pomysły pasują. Ale zacznijmy od początku. 




System walki został drastycznie zmodyfikowany i przypomina ten z Wiedźmina 3. Rozumiem, że stary system wielu graczom znudził się i swoją prostotą nie dawał wyzwania, ale liczyłem na modyfikację starego, a nie zmiany o 180 stopni. Mechanika ta sprawdziła się idealnie w Wiedźminie, ale u cichych zabójców wprowadza niepotrzebny, nieznany do tej poty fanom serii, chaos. Walka teraz nie jest już tak płynna, a animacje podczas walki wydają się jakieś takie zgliczowane. 




Kolejna zmiana, to ogromny otwarty świat, po którym możemy dowolnie się poruszać i zapuszczać się w odległe rejony mapy. Jedyną przeszkodą lub bardziej trafnym określeniem będzie powiedzieć, utrudnieniem w eksploracji świata, będzie tak jak w Wiedźminie 3, podzielenie mapy na rejony, gdzie napotkamy przeciwników o  różnych poziomach. I mając naszego bohatera na 3 poziomie, możemy zapuścić się w rejon, gdzie napotkamy przeciwników na 22 lvlu, ale długo tam nie pożyjemy i będzie to naturalna bariera dla naszego Assassina. Ogólnie nie da się oprzeć wrażeniu, że nowy Assassin's staje się coraz bardziej grą RPG niż grą akcji. Z przeciwników wylatują przedmioty, które mają statystyki. Nad głowami przeciwników mamy paski życia, liczbę poziomu, a po trafieniu pojawia się liczba obrażeń, jaką zadaliśmy oponentowi, która ma złotawy ohydny kolor i mam nadzieję, że finalnej wersji stonują jego barwę. 




Kolejna zmiana, to nurkowanie. Nasz Assassin nareszcie będzie mógł nurkować w akwenach wodnych. I tu ten aspekt znowu przypomina mi naszego Wieśka. Ciężko nie porównywać Origins z Wiedźminem 3, jak sami twórcy przyznają się, że czerpali inspiracje od REDów. 
Orzeł, jest następną nowością w serii. Za jego pomocą będziemy głównie robić mały rekonesans w okolicy. Zaznaczać przeciwników, czy ciekawe miejsca, które na mapie będą oznaczać się za pomocą pytajników. I dopiero po do tarciu do celu, dowiemy się, co taki znak zapytania przed nami ukrywał. Od kolejna mechanika z Wieśka. Wracając do naszego skrzydlatego przyjaciela. Będzie miał ograniczony zasięg i daleko nim nie polatamy. Co do ptaszyska mam mieszane uczucia. I ala dron słabo mi pasuje do klimatów starożytnego Egiptu. No chyba, że twórcy w jakiś logiczny sposób wyjaśnią mi jego działanie i istnienie w tym świecie. Co nie powinno być trudne, biorąc pod uwagę, że w grze podobno mają znaleźć się także mityczne stworzenia. 



Podróżowanie po tak ogromnym świecie wymusza na twórcach dodanie do gry odpowiednich środków transportu. Oprócz podróżowania na koniu lub wielbłądzie, będziemy także pływać łódką i tu znowu jestem zmuszony do porównania z Wiedźminem. Ale aspekt ten jest szalenie bliźniaczo podobny do tego z produkcji REDów. W grze znajdziemy także miejsca do szybkiej podróży w postaci punktów widokowych znanych już z Unity czy Sybdicate. 

W Origins nie zabraknie także rozwoju naszego bohatera i będziemy mieć dość spore drzewko umiejętności do rozwinięcia. W grze oczywiście nie zabraknie także gadżetów, które pomogą naszemu Assassinowi w walce. Przedmioty te będziemy mogli także tworzyć za pomocą dość prostego systemu rzemiosła. 
Co do fabuły, to niestety Ubisoft nie puściło pary z ust i praktycznie nic o niej nie wiemy. 



Podsumowując. Origins zapowiada się dość ciekawie. Nowe mechaniki gry wprowadzają świeżość do rozgrywki lecz nie wszystkie mogą się spodobać fanom serii. Niestety jak na razie w grze występują liczne glicze i błędy, które obawiam się, że nie uda się usunąć do premiery gry, która będzie miała miejsce już w październiku.   


Kolejnym tytułem Ubisoftu, który został zaprezentowany na E3 jest Far Cry 5. O tym tytule już sporo dowiedzieliśmy się przed targami E3, a więc nie będę powtarzał informacji lecz skupię się na nowościach. 




W zaprezentowanym gameplayu  pojawiło się kilka szczegółów związanych z samą rozgrywką. Jako tako, sama koncepcja rozgrywki nie zmieniła się od poprzedniczek i nadal jest to stary dobry Far Cry. Nowością natomiast są postacie, które wesprą w walce naszego głównego bohatera. Grace Armstrong snajperka, Nick Rye pilot i pies Boomer. 




Każda z powyższych postaci ma unikalne umiejętności i zdolności, które będą pomocne w walce z wrogiem. Wszystko na to wskazuje, że podczas gry będziemy mogli mieć tylko jednego aktywnego sojusznika. Psu będziemy mogli wydać komendę zagryź, snajperce będziemy mogli wskazać cel, który zdejmie z daleka, a pilot wesprze nas ogniem z powietrza. Każda z powyższych postaci może podążać za naszym protagonistą. Niestety ich sztuczna inteligencja jest na tyle słaba, że dochodzi podczas rozgrywki do dość sporej ilości absurdalnych zdarzeń i wypadków. 




Kolejną nowością w Far Cryu 5 jest kooperacji dla dwóch osób w trybie fabularnym. I ten aspekt zapowiada się nad wyraz ciekawie. 
Ostatnią nowością w grze jest możliwość łowienia ryb, z których będziemy pozyskiwać surowce do ulepszeń. Jak dla mnie to dość dziwny pomysł i wolałem polowania na dzikie zwierzęta i z nich pozyskiwać surowce, ale może to już się wszystkim przejadło. 


Podsumowując. Far Cry 5 nie będzie rewolucją, ale fani na pewno docenią zmianę klimatu i nowości, które twórcy im szykują. Nowy Far Cry będzie po prostu dobrą grą z ciekawą fabułą poruszającą kontrowersyjny temat, osadzoną w małym amerykańskim miasteczku. 

Kolejnym tytułem jaki Ubisoft pokazało na targach E3, jest druga część The Crew. Tytuł ten został zapowiedziany już przed targami, ale dopiero na E3 został przedstawiony pierwszy gameplay. W The Crew 2 będziemy mieć jeszcze większy świat niż w pierwszej części, po którym będziemy się ścigać nie tylko samochodami lecz także motorówkami, a także samolotami !!! W The Crew 2 będzie mieć swoją premierę jakoś na początku przyszłego roku. 





O South Park: The Fractured But Whole od Ubisoft słyszeliśmy już dawno temu. Produkcja ta zaginęła na jakiś czas w otchłani wiecznie produkowanych gier wideo. Na tragach E3 dostaliśmy nowy zwiastun i co ucieszy fanów tej kreskówki, datę premiery, która planowana jest na 17 października. 
Co do samej gry, to nadal trzyma bardzo wysoki poziom, a specyficzny humor dobrze znany dla tej serii, wylewa się falami absurdu z monitora. Styl graficzny nie zmienił się i nadal przypomina do złudzenia kreskówkę z tv. Jednym słowem. Fani South Parka będą rozpieszczeni do granic możliwości, aż pękną zachwytu. 






Skull & Bones jest kolejną grą od Ubi. I jest to kolejny tytuł, po którym widać, że Ubisoft uwielbia wykorzystywać swoje patenty w innych grach. Skull & Bones jest grą o piratach, a jej rozgrywka skupia się wyłącznie na bitwach morskich, które przypominają mi do złudzenia te z Black Flag. Mechanika bitew jest znacznie rozbudowana od tej z Czarnej Flagi, ale i tak widać, że rdzeń mechaniki i styl graficzny, jest żywcem zaciągnięty z Assassin's. Wszystko także wskazuje, że będzie to kolejny tytuł od francuzów, skupiający się na multiplayerze. 






Kolejnym bardzo ciekawym tytułem od Ubisoftu jest gra Starlink: Battle for Atlas, która wykorzystuje technologię NCR w swojej mechanice. W praktyce wygląda to tak. Do pada przyczepiamy mini model statku, którym będziemy walczyć wirtualnym świecie. Do statku podczas starć będziemy mogli doczepiać różne gadżety, jak dodatkowe działka, które zwiększą naszą skuteczność podczas walki. Doczepione działko do takiego fizycznego modelu, za sprawą technologi NCR pojawi się także w wirtualnym świecie. Tytuł ten zapewne zainteresuje tylko młodszych graczy, ale cieszy fakt, że są studia, które eksperymentują z mechaniką w swoich produkcjach.





Na targach E3 Ubisoft potwierdziło produkcję gry Beyond Good & Evil 2. Niech was nie zmyli dwójka na końcu tytułu gry. Druga cześć nie będzie kontynuacją pierwszej części lecz prequelem. Na targach pokazano wyłącznie trailer i zero gameplayu, co wskazuje, że tytuł ten jest w bardzo wczesnej fazie produkcji i fani klasyka będą musieli jeszcze długo czekać za nim w ten tytuł zagrają. 



Ostatnim tytułem jakim Ubisoft zaprezentowało na targach E3, jest Just Dance 2018. I szczerze powiedziawszy szału nie robi i jakoś na mnie ten tytuł nie zrobił zbytnio dużego wrażenia. Ale może dlatego, że tego rodzaju gry nigdy mnie nie interesowały. Natomiast Just Dance 2018 na pewno zrobi furorę na jakiejś imprezie dla czternastoletniej młodzieży. 



I to już wszystkie najciekawsze gry jakie zaprezentował Ubisoft na tegorocznych targach E3. 

Przejdźmy teraz do konferencji Electronic Arts, na której nie mogło zabraknąć motywów sportowych i ich największych sportowych marek. FIFA, NFL, czy NBA. Nie mogło także zabraknąć Battlefielda 1 z nowym dodatkiem i Battlefronta 2. Niestety fani Simsów muszą się obejść smakiem, bo na E3 Elektronicy nie pokazali nowej odsłony. Ale zacznijmy od początku. 
Futbol amerykański w naszym kraju nie cieszy się raczej dużą popularnością, a więc na większości z was poniższy tytuł nie zrobi absolutnie żadnego wrażenia. Madden NFL 18 będzie tak jak FIFA 17 i teraz 18, działać na silniku Frostbite, który radzi sobie w grach sportowych nadwyraz dobrze. Nie śledzę serii NFL i nie wiem czy poprzedniczka miała tryb fabularny, ale zaprezentowany trailer na E3 wskazuje, że takowy dostanie 18. Tryb ten jest bliźniaczo podobny do tego z FIFA 17, tylko tutaj główny bohater gra jajowatą piłką. 




Kolejnym sportowym tytułem EA, który został przedstawiony na targach, jest FIFA 18. Niestety jakiś większych szczegółów nie poznaliśmy. Ale na pewno będzie lepsza od poprzedniczki. Piłkarze będa jeszcze naturalniej wyglądać i się poruszać, a stadiony będą wyglądały jak te prawdziwe. Zawodnicy na pewno dostaną jeszcze kilka nowych cieszynek po strzelonej bramce, a silnik Frostbiten sprawi, że mecz będzie wyglądał jak transmisja telewizyjna. 




Ostatnim sportowym tytułem EA jest NBA Live 18. Tym razem w kosza zagramy nie tylko na parkiecie, ale także na boiskach ulicznych. Jest to chyba największą zmianą w tegorocznej edycji NBA Live. Zostawmy klimaty sportowe i przejdźmy do kolejnych gier Elektroników. 



Na targach pokazano kolejny dodatek do Battlefield 1 zatytułowany “W imię cara”. Tym razem będziemy walczyć na wschodnim froncie w zimnej Rosji. I tyle w tym temacie.



Need For Speed: Payback ma być wielkim powrotem serii Need For Speed. Pierwsze opinie ludzi, którzy grali na E3 w ten tytuł, nadzieję na wielki powrót króla, niestety bezpowrotnie gaszą i Need For Speed: Payback okazuje się przeciętną grą. Tuningowanie aut nie zawodzi, ale fabuła i dialogi, to typowi “Szybcy i Wściekli” i niestety bez jakiegoś większego polotu. 



A Way Out jest nową marką, którą zaprezentowało EA na targach E3. Tytuł ten jest przygodową grą akcji i opowiada losy dwóch więźniów, którzy uciekają z więzienia. Akcja gry jest nastawiona na kooperację dwóch osób na podzielonym ekranie i wygląda to naprawdę dość ciekawie. Jeśli fabuła będzie trzymać wysoki poziom, to jest to chyba jeden z ciekawszych tytułów, jaki zaprezentowali Elektronicy na targach. 




Anthem jest kolejną nową marką jaką pokazał Electronic Arts na E3. Tytuł ten łączy elementy strzelanki z mechanizmami multiplayera  i MMORPG. Taki Destiny, ale tylko na konsolę Microsoftu. Zapowiada się to bardzo dobrze, a świat przedstawiony na trailerze wygląda imponująco. Niestety musimy jeszcze trochę poczekać na więcej informacji o grze i co najważniejsze na gameplay z gry, który ma także pojawić się na E3, ale na konferencji Microsoftu. 




Na sam koniec zostawiłem prawdziwe mięsko dla fanów Star Wars. O Battlefroncie wiemy już dość sporo, a pojawienie się tego tytułu na E3 nie było dla nikogo zaskoczeniem. W drugiej odsłonie dostaniemy pełnoprawną kampanię fabularną dla pojedynczego gracza, w której zagramy tymi złymi. W grze pojawią się klasy postaci i ogólnie będzie więcej zawartości już od samego początku. Fani Gwiezdnych Wojen na pewno będa zadowoleni. Premiera już 17 listopada.    
  

Komentarze