Najdziwaczniejsze mody do GTA V

Mody do gier potrafią zmienić nasz ulubiony tytuł nie do poznania. Zmieniają interfejs gry, poprawiają grafikę lub dodają przeróżne nowe rzeczy do świata gry, które nie zawsze idealnie pasują do jego uniwersum. Kilka dni temu własnie jeden taki mod pojawił się do GTA V, który sprowokował mnie do napisania tego artykułu.



W sieci można znaleźć przeróżne mody do GTA V. Niektóre poprawiają grafikę, dodają nowe pojazdy jeżdżące czy fruwające, dodają nowe bronie, nowe postacie z przeróżnych uniwersum, które mniej lub bardziej pasują do klimatu gry. Są także takie, które instalujemy z czystej ciekawości niż z praktycznego ich zastosowania, które powodują, że pojawia się na twarzy uśmiech lub grymas zniesmaczenia.


Kilka dni temu wyhaczyłem w necie jeden mod do GTA V, który na początku mnie lekko rozbawił, a później gdy zobaczyłem jak Timon strzela z broni palnej do policji, lekko przeraził. Jeśli ktoś z was nie kojarzy Timona, to spieszę z wyjaśnieniami. Timon, to jedna z postaci z bajki  Walta Disneya pod tytułem "Król Lew". Gdy zobaczyłem zgraję postaci z bajki Król Lew w świecie GTA V, pojawił się uśmiech na mojej twarzy, który szybko zmienił się w grymas niedowierzania. Wszystkie moje wyobrażenia z dzieciństwa o sympatycznych i przyjaznych postaciach z bajki, legły w gruzach.





Jak już jesteśmy przy bajkach, to wielki zielony ogr już lepiej pasuje do klimatu GTA V. Ogry to zazwyczaj wielkie, ohydne, agresywne i głupie stworzenia. Z tym stereotypem chciało zerwać studio DreamWorks  w bajce Shrek. Niestety moderzy tworzący mod do GTA V mieli inne plany. 


Jeśli jesteśmy jeszcze przy klimatach filmowych, to kolejny mod powinien zainteresować fanów filmu Ghostbusters. Pamiętacie takiego małego, zielonego, glutowatego ducha, który pojawił się, jak dobrze pamiętam w pierwszej części filmu? Jeśli nie, to poniższy mod odświeży wam pamięć. 


Kolejny mod przyprawia mnie o bardzo dziwne uczucia, niepokoju z lekką nutą zdziwienia i lekkiego rozbawienia. Nie wiem jak Was, ale mnie ten wielki, księżycowaty łeb, troszkę przeraża. Jedno jest pewne, raczej nigdy ta modyfikacja nie trafi do mojego GTA. 


Zastanawialiście się kiedyś, jak to by było pojeździć sobie na kosiarce do trawy? Jeśli tak, to moderzy wam to ułatwili i poniższa modyfikacja to raj dla fanów równo przystrzyżonego trawnika. 


O następnym modzie w ogóle nie powinienem wspominać, no wiecie o nim się nie mówi, no sami wiecie o kim. Aaa niech mu tam różdżka w oko, a miotła w tyłek. Chodzi oczywiście o Lorda Voldemorta z Harry Pottera. Samego Czarnego Pana nie uświadczymy w modyfikacji, ale jego odwiecznego, śmiertelnego wroga i jego ferajny już tak. 


To już chyba wszystkie, moim skromnym zdaniem, najdziwniejsze mody do GTA V. Oczywiście znajdziecie w sieci jeszcze sporo modyfikacji, które dodają wielu bohaterów z komiksów Marvela lub filmów, ale żadne nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak powyższe fanowskie modyfikacje. 
Jeśli znaleźliście jeszcze jakieś ciekawe i nietypowe modyfikacje do GTA V, dajcie znać w komentarzach. 

Komentarze