Zapowiedź PS4 Pro

Wczoraj Sony oficjalnie zapowiedziało swoją nową, ulepszoną konsolę PS4 Pro. Premierę nowy sprzęt będzie miał już 10 listopada i kosztować będzie 399 dolarów.  



Po konferencji Sony naszły mnie pewne przemyślenia, którymi podzielę się z wami. Dokąd konsole zmierzają i jaką drogą będą podążać ? W dobie tak szybkiego postępu, czy konsole mają rację bytu? 


Może zacznę od małej retrospekcji i przypomnę wcześniejsze konsole Sony. Pierwsze Playstation miało swoją premierę 1994 roku. Druga konsola Sony ujrzała światło dzienne w 2000 roku. Trzecie Playstation natomiast wypłynęło na szerokie wody 2006. PS4 zadebiutowało 2013. Najnowsza ulepszona konsola Sony PS4 Pro będzie mieć swoją premierę 10 listopada w 2016 roku. Nie trzeba być matematykiem żeby obliczyć, że nowe konsole Sony wychodziły mniej więcej w tych samych odstępach czasowych i było to mniej więcej 6 lat. Aż do teraz. Następna konsola PS4 Pro zadebiutowała po około 3 latach. To o połowę krótszy czas niż w pozostałych odsłonach konsol. Co to oznacza ? Dla graczy, którzy chcą mieć rozrywkę na najwyższym poziomie muszą wydać kolejne pieniądze na nowa konsolę. Tym, którym nie przeszkadza gorsza grafika, mniej płynna rozgrywka czy brak 4K, zwisa i powiewa nowa konsola, a przynajmniej tak twierdzą, a w myślach przeklinają Sony. Jestem ciekawy także jak zareaguje konkurencja na posunięcie Japończyków. W sieci można znaleźć kilka informacji o nowej konsoli Microsoftu, która ma nazywać się Projekt Scorpio i wszystko na to wskazuje, że konsola zielonych będzie oferować to samo co nowe PS4 Pro. Na takie stwierdzenie raczej bym poczekał do premiery i pierwszych testów, bo jak wiemy Xbox One "lekko" odstaje wydajnością od PS4. Nie da się ukryć, że nowa, ulepszona konsola Sony pojawiła się na rynku dość szybko. Czy taki stan rzeczy sprawił bardzo szybki postęp techniczny ? Czy może nie do końca przemyślane posunięcia biznesowe? Od samej premiery było wiadomo, że konsole nowej generacji będą odstawać technologicznie od komputerów z wyższej półki. W późniejszym czasie przepaść ta jeszcze bardziej się powiększyła. W najnowszych grach konsole PS4 i Xbox One nie najlepiej sobie radzą. O stałych 60 klatkach można zapomnieć, a nawet niektóre tytuły nie utrzymują 30. Xbox One pod tym względem radzi sobie najgorzej. Nie dość, że nie utrzymuje 30 klatek, to jeszcze w wielu tytułach nie ma rozdzielczości Full HD, a tylko marne 720p. Sony i Microsoft usilnie próbowało wmówić graczom, że między 60 a 30 klatkami na sekundę nie widać różnicy i 60 fpsów to zbędny bajer. Niestety czujni gracze nie dali się nabrać na to. Tytuły konsolowe graficznie odstawały od tych na PC. Sony i Microsoft nie mogły sobie pozwolić na to, żeby ich tytuły gier wyglądały gorzej niż na PC. Wielu wydawców zostało zmuszonych lub grzecznie ich poproszono oto by grafika gier na PC została obniżona. Jest na to wiele dowodów i wielu wydawców przyznało się oficjalnie do tego zabiegu. Wielu graczy blaszaków było oburzonych tym faktem. Oskarżali nowe konsole o hamowanie postępu technologicznego w grafice. I w sumie po części mieli rację. 



Na PC coraz głośniej robiło się w temacie wirtualnej rzeczywistości za sprawą Oculusa. Sony nie chciało być gorsze i ogłosiło swoją zabawkę do wirtualnej rzeczywistości. Niestety PS4 okazało się być zbyt słabe by obsłużyć tą technologię. I Sony musiało wydać wraz z okularami także i przystawkę, która zwiększa moc konsoli. Cały zestaw VR będzie kosztować tyle samo co nowa konsola. Microsoft jak na razie konkretów co do rozbudowy czy nowej konsoli jeszcze nie ogłosił. W sieci można było znaleźć plotki, że Xbox One może pójść w stronę PC i swój sprzęt rozbudowywać modułowo. Są to tylko plotki i w którą stronę Microsoft pójdzie jeszcze nie wiadomo. Jedno jest pewne. Konsole jakie znamy odeszły w zapomnienie. By nadążyć za postępem konsole będą musiały być rozbudowywane lub częściej wymieniane na nowe. Jest jeszcze inny scenariusz. Najczarniejszy z możliwych. I konsole przystopują rozwój grafiki w grach. Niestety przyhamowanie rozwoju będzie się tyczył nie tylko grafiki, a także gameplayu i jego złożoności. Oby do tego scenariusza nie doszło. Czy w takim razie konsole mają jeszcze prawo bytności ? Ciężko stwierdzić. Patrząc na mini konsolki przenośne jak PSP Vita, to niestety nie. Te urządzenia wyparły smartfony. Czy w takim razie PC wyprze duże konsole? Sony i Microsoft raczej na to nie pozwolą i zrobią wszystko by do tego nie doszło. Zbyt dużo zarabiają na konsolach. Konsole w elektronicznej rozrywce są od zawsze i małe szanse na to, by to się zmieniło. Na pewno konsole muszą się zmienić i ich polityka biznesowa. Moim skromnym zdaniem konsole nie powinny konkurować technologicznie z PC, bo najzwyczajniej nie mają szans w technologicznym wyścigu ze sprzętem, który można dowolnie rozbudowywać i konfigurować. Konsole powinny iść w stronę bezstresowej i przyjemnej rozrywki



Rozrywki ze znajomymi czy z rodziną. Pamiętam te niezapomniane chwile na PSX gdzie z kumplami godzinami graliśmy w Tekkena i inne tytuły. Nie obchodziła nas wtedy grafika tylko sama przyjemność płynąca z gry i możliwość spotkania się ze znajomymi. Konsole powinny iść właśnie tą drogą. Promować wspólne granie ze znajomymi i to nie przez neta ale na żywo. Sony i Microsoft powinny pracować nad nowymi sposobami rozgrywki np. nowe kontrolery itp. Powinny wprowadzać nowe doznania płynące z grania w gry. Nie wiem czy tym nowym doznaniem będzie wirtualna rzeczywistość, ale na pewno jest lepsza niż wyścig za wyższą rozdzielczością. I oby kolejna konsola Sony czy Microsoftu nie sięgnęła po 8K zapominając, co tak naprawdę najważniejsze jest w graniu.




Komentarze