Dragon's Dogma: Dark Arisen - pierwsze wrażenia


15 stycznia 2016 roku miała miejsce premiera wersji PCetowej gry Dragon's Dogma: Dark Arisen konwersji gry z konsol Xbox 360 i Playstation 3 wydanej 2012 roku. Gracze komputerów osobistych musieli czekać aż 4 lata by zagrać w ten tytuł. Czy tak długie oczekiwanie opłacało się ? Tego dowiecie się z poniższego artykułu. 


Ale najpierw przypomnijmy sobie jaką grą jest Dragon's Dogma: Dark Arisen. Tytuł ten, to trzecioosobowe RPG akcji wydane przez japońskie studio Capcom. Jeśli nie kojarzycie tego studia, to na pewno kojarzycie gry jakie wydało. Devil May Cry, Resident Evil czy Dino Crisis. Fabuła i akcja gry Dragon's Dogma toczy się w otwartym świecie fantasy gdzie można napotkać przeróżne stwory. Smoki, hydry, gryfy czy harpie. Pełen zestaw mitycznych potworów i raczej na brak przeciwników do ubicia nie będziemy narzekać. Historia nasza zaczyna się atakiem smoka na wioskę, w której mieszka nasz bohater. Miejsce ataku nie jest przypadkowe i celem smoka jest własnie nasz bohater. Gad wyrywa mu serce i je połyka mówiąc, że jest wybrańcem. Nasz protagonista powraca do życia, a jego zadaniem staje się poznanie prawdy i zgładzenie smoka
Tyle wstępu czas na poznanie odpowiedzi na pytanie czy warto było czekać aż 4 lata na ten tytuł? Ale zanim odpowiem na nie, to może napisze, co zmieniło się przez tak długi okres czasu w tym tytule i jakie zmiany w wersji na PC twórcy wprowadzili.



Pierwsza zmiana jaka rzuca się w oczy to grafika. Może zmiany nie są ogromne, ale jednak zauważalne. Niestety zmiany te i tak nie wyrównały poziomu wizualnego do dzisiejszych standardów i gra najzwyczajniej odstaje graficznie od dzisiejszych tytułów. Tekstury słabej jakości i małej rozdzielczości aż kłują po oczach, a niewielka szczegółowość otoczenia sprawia, że świat wydaje się pusty. Za to potwory robią spore wrażenie i wyglądają sugestywnie, a ich stylistyka idealnie komponuje się z klimatem fantasy. No dobra, wiemy, że grafika nie jest najważniejsza w tego typu tytułach lecz wątek fabularny i forma w jakiej jest opowiadana historia. Niestety i tutaj gra nie jest tym na co liczyłem. Nie mogę za bardzo wypowiadać się na ten temat, bo fabułę nawet nie liznąłem, ale w sieci można znaleźć sporo na ten temat i to co zobaczyłem mi nie odpowiada. Jest to oczywiście moje subiektywne doznanie i wasze może być zupełnie inne. Przejdźmy do mechaniki gry. Twórcą udało się bardzo dobrze dostosować sterowanie do klawiatury i myszy. I po kilkunastu minutach nie pomyślałem nawet by przejść na pada. Niestety brakuje mi tu kliku skrótów, jak na przykład skrótu mapy. Kilka razy przyłapałem się na przyciskaniu litery M bez oczekiwanego rezultatu. Walka jest dynamiczna i spektakularna wymagająca dużej zręczności i jest wyjątkowo trudna. Może nie jest to Dark Souls, ale jednak trzeba trzymać się na baczności. Podczas walki z potworami możemy na większe sztuki wskakiwać i zadawać śmiercionośne ciosy na grzbiecie oponenta. Wygląda to bardzo spektakularnie i widowiskowo choć ani razu nie udało mi się jeszcze tej sztuki dokonać. 
Dragon's Dogma: Dark Arisen zaliczyło udany debiut na PC. Gra sprzedała się w około 184 tysięcy egzemplarzach w ciągu 7 dni. Jest to bardzo dobry wynik szczególnie biorąc pod uwagę, że jest to gra z 2012 roku. Czy tak dobrą sprzedaż gra zawdzięcza wysokim notom w recenzjach, a może PCetowi gracze byli tak wygłodniali na tego typu produkt? Ciężko stwierdzić. Mnie gra niestety nie porwała i z czystym sumieniem nie mogę polecić tego tytułu






Komentarze