Fallout 4 - pierwsze wrażenia.


Fallout to już kultowa marka i dla fana gier RPG w klimatach post-apokaliptycznej zagłady nuklearnej pozycja obowiązkowa. Na czwartą odsłonę tej serii fani musieli czekać aż 7 lat. Czy było warto czekać tak długo ? Wszystko na to wskazuje, że tak. Zachodni recenzenci tytuł ten oceniają bardzo wysoko i nawet kuszą się o stwierdzenie, że Fallout 4 jest RPGem 2015 roku.  Ja nie jestem takim hura optymistą i od tak daleko idących wniosków, jak RPG 2015 roku trzymam się z daleka. Ale zacznijmy od początku. 


Fallout 4 działa na autorskim silniku Bethesdy Creation i nie da się ukryć, że silnik ten jest już lekko przestarzały. I nie daje rady sprostać graficznie konkurencyjnym tytułom. Nie mówię, że grafika w grze jest brzydka, ale po tak głośnym tytule spodziewałem się zachowania pewnych standardów. Niestety widząc jakość tekstur odniosłem wrażenie, że gram w niskobudżetowy produkt. Na całe szczęście grafika trzyma wysoki post-apokaliptyczny klimat. Ale przestarzały silnik, to nie tylko słabsza grafika. To także problem wydajnościowe i optymalizacyjne. Może na PC tak bardzo tego nie widać, ale konsole dostały ostro po tyłku i o stałych 30 klatkach można zapomnieć



Przejdźmy do najważniejszej części, czyli do fabuły. Początek gry dość ciekawy i z zapartym tchem czekałem, na to co będzie dalej. Później akcja trochę zwalnia i pojawiają się dobrze znane z serii Fallout, zadania związane z ubijaniem bandytów. Niestety nic więcej o fabule nie mogę powiedzieć, ale zapowiada się dobrze. Bethesda w nowym Falloucie postanowiła urozmaicić rozgrywkę wprowadzając zaawansowaną mechanikę craftingu i rozbudowy bazy. I był to strzał w dziesiątkę. Grając jak do tej pory cztery godziny, jedną z nich spędziłem własnie na rozbudowie azylu. 



Niestety nie udało się Bethesdzie uniknąć błędów i bugów w swoim produkcie, ale to już niestety norma w dzisiejszych czasach. Błędy jakie na razie wykryłem, to błędy w zachowaniu przeciwników czy błędy graficzne. Jak do tej pory nie napotkałem żadnych bugów, które by uniemożliwiły wykonanie jakiegoś zadania.  
To jak na razie wszystkie wrażenia jakimi chciałem się z wami podzieli. Wracam do świata Fallouta. 


Komentarze