60 seconds - pierwsze wrażenia


60 Seconds to ciekawa gra survivalowa wyprodukowana przez polskie studio Robot Gentleman. W grze, gracz ma za zadanie utrzymać przy życiu typową amerykańską rodzinę po wybuchu bomby atomowej. Nasza rodzinka schodzi do schronu i musi przetrwać jak najdłużej mając bardzo ograniczone zapasy pożywienia i lekarstw. 



60 Sekund to survivalowe połączenie gry strategicznej i RPG. Tytuł ten został najpierw wydany na PC, a później na urządzenia mobilne. W grze wcielamy się w Teda, który jest głową rodziny. Ted mieszka w typowym amerykańskim domku z białym płotkiem w raz ze swoją całą rodziną. Żoną, córka i małym synkiem. Akcja gry rozpoczyna się 60 sekund przed wybuchem bomby atomowej. W czasie tym, główny bohater musi biegać po domu i zebrać jak największą ilość potrzebnych rzeczy do przetrwania.  Nie zapominając oczywiście o swojej rodzinie. Przed upływem czasu Ted musi znaleźć się wyznaczonym miejscu przy atomowym schronie. Po upływie tytułowych 60 sekund rozpoczyna się właściwa rozgrywka.



W schronie
Właściwa rozgrywka posiada elementy gry RPG i strategii. Historia, która się toczy jest przedstawiona za pomocą dziennika, w którym są opisane wydarzenia, które mają miejsce w przeciwatomowych schronie. Podczas przewracania kolejnych stron dowiadujemy się o stanie samopoczucia całej rodziny czy o podstawowych potrzebach jej członków. Na stronach notatnika podejmujemy bardzo ważne decyzje, takie jak: racjonowanie pożywienia i wody czy podjęcie decyzji o ewentualnej wyprawie poza schron w poszukiwaniu rzeczy potrzebnych do przeżycia. 

I to byłoby na tyle
Niestety w grze nie uświadczymy nic więcej. Rozgrywka po jakimś czasie może najzwyczajniej się znudzić nie dając nic więcej do zaoferowania niż przewracanie stron notatnika i dowiadywanie się o kolejnych zdarzeniach jakie mają miejsce w schronie. 


Grafika
Przejdźmy do walorów audiowizualnych tego tytułu. Pierwsza faza gry jest stworzona w pełnym 3D miłym dla oka i ukazuje akcję gry z izometrycznego rzutu. Jak dla mnie trochę z niewłaściwego kąta, który utrudnia rozeznanie się w terenie i poszukiwaniu rzeczy potrzebnych do schronu. Właściwa rozgrywka ukazana jest w grafice 2D w stylu komiksowym i może się podobać lub nie. Mi nawet przypadła do gustu. Muzyka ma dość ciekawe brzmienie, które oddaje poczucie bezradności i beznadziejności sytuacji w jakiej znalazła się nasza rodzinka, a co najważniejsze muzyka pasuje do komiksowej oprawy graficznej. 

Podsumowanie
Pewnie zastanawiacie się czy warto zagrać w ten tytuł ? Odpowiedź na to pytanie jest krótka, tak warto. Może nie spędzicie przy tej grze 60 godzin, ale warto w nią zagrać, bo przedstawia ona w dość ciekawy sposób już ograny motyw survivalowego przetrwania po zagładzie. 



Komentarze