Wiedźmin 3: Dziki Gon - ogromny, otwarty świat


Nie da się ukryć, że świat Wiedźminie Trzecim jest ogromny. Twórcy przed premierą w zapowiedziach chwalili się tym aspektem na każdym kroku. Przechwalali się, że ich gra ma większy świat od tego znanego ze Skyrima. A jak jest naprawdę, czy przechwałki CD Projekt Red okazały się prawdziwe? 


Na to pytanie ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć. Niby świat w Dzikim Gonie jest większy i to sporo większy od tego ze Skyrima, ale czy te dwa otwarte światy można porównywać?  Jak się szybko okazuje, to nie można ich stawiać na równi. Gdy mamy już trochę do czynienia z nowym Wieśkiem zauważamy spore różnice między światem w Skyrimie, a w Dzikim Gonie. 
Na czym polega ta różnica ? Ano na dość prostym, ale zarazem znaczącym aspekcie. Ale może najpierw trochę statystyk. Cała mapa w Skyrimie, to około 37 km2 powierzchni. Wiedźminie Trzecim sam Novigrad ma 72 km2 powierzchni, a Skelige 64 km2, w sumie daje to 136 km2. A to tylko dwa regiony. Oczywiście dane te są podane przez samych twórców, więc mogą nie być do końca wiarygodne. Ale patrząc na opublikowane mapy wszystko na to wskazuje, że są w miarę rzetelne.  

Mapa Skyrim

No dobra, to pewnie się zastanawiacie dlaczego podjąłem ten temat? Twórcy Wiedźmina w zapowiedziach porównywali wielkość i otwartość świata z tym ze Skyrima. Ale moim zdaniem nie można tych dwóch światów porównywać. Podróżując po świecie  The Elder Scrolls nie uświadczycie ekranów ładowania. Są oczywiście wyjątki. Kiedy wchodzimy do jakieś świątyni czy jaskini, jak dobrze pamiętam były ekrany ładowania, ale podróż po całej mapie odbywała się bez loadingu. W Dzikim Gonie niestety nie da się podróżować po całej mapie bez ekranu wczytywania. Świat jest podzielony na rejony i podróż między nimi jest uwieńczona ekranem loadingu. Ok, ktoś może z Was powiedzieć, że jeden rejon z Wiedźmina jest i tak większy od całego świata ze Skyrima, to po co człowieku się czepiasz?  Fakt, sam Novigrad jest sporo większy od całego Eldera, ale jeśli twórcy porównują otwartość świata ze światem gdzie podczas podróżowania nie ma loadingów, to muszą się liczyć z konsekwencjami swoich wypowiedzi. Moim zdaniem bliżej Wiedźminowi w otwartości świata do Dragon Age: Inkwizycji niż do Skyrima. 
Mapa Wiedźmin 3
Przejdźmy do kolejnego aspektu w otwartości świata w Dzikim Gonie. Podczas podróżowania po mapie niestety napotkamy coś w rodzaju niewidzialnej ściany. Czyli dochodzimy do krańca mapy i taka niewidzialna ściana, cofa nas  kawałek w tył (ekran ściemnia się i jesteśmy klika metrów dalej od końca mapy). Czasem jest to dość wkurzające, bo ściana taka, jest ustawiona w bardzo dziwnym miejscu i powoduje, że nie możemy dostać się w pewne miejsce, ale zachodząc z innego kierunku już w te miejsce dostać się możemy. Uważam, że można było to lepiej rozwiązać. Przykład z Białego Sadu. Gdzie na moczarach nagle napotykamy taką ścianę. Czy nie lepiej byłoby zrobić naturalną barierę w postaci trujących gazów, których nasz Geralt nie mógłby przejść? Opary takiego gazu występują w tym rejonie dość często.Kolejną ścianę napotykamy pływając. Czy nie lepiej byłoby gdyby nasza postać miała naturalną przeszkodę w postaci silnego nurtu, który porywa Geralta i wyrzuca go na brzeg? Pewnie, że byłoby lepiej. Nie myślcie, że uważam rozwiązanie, które nam Redzi zaserwowali za całkowicie nie do przyjęcia, ale moim zdaniem trochę odbiera z immersji doznawania świata. 
A wy jak uważacie? Czy można porównywać otwartość i wielkość światów Skyrima i Wiedźmina? Czy niewidzialną ścianę można było czym innym zastąpić i inaczej rozwiązać?  


Komentarze

  1. Zdarzało mi się kilka razy, ze biegnąc Geraltem nagle obraz rozmywał się, zamarzał na chwilę... by po tej chwili... doczytać się nową przestrzenią dalej. Co ciekawe, nie zdarzało mi się to, kiedy wiedźmin jechał konno.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz