Pro Evolution Soccer 2015 wersja PC - pierwsze wrażenie.

13 listopada miała miejsce długo wyczekiwana przeze mnie premiera  gry PES 2015. Konami obiecywało wiele rewolucyjnych zmian i niesamowitą grafikę, która miała być godna nowej generacji. Wszystko na to wskazywało, że przechwałki Konami zostaną spełnione. Wszystkie opublikowane w internecie materiały z wersji konsolowych budziły nadzieję, że piłka od skośnookich braci będzie dobrym tytułem. 

Wersja PC.
Po odpaleniu gry trzeba przebrnąć przez kilka wyborów jakiś tam opcji. Miłe zaskoczenie dla polskich graczy to, że w głównym menu mamy nasz stadion narodowy. Co nie ukrywam połechtało moją narodową dumę.  Jak już przebrniemy przez pierwsze ustawienia, naszym oczom ukazuje się menu z animacją piłkarza. Wygląd i animacja zawodnika jest, po prostu taka sobie.
Nie będę zagłębiał się w opcje dostępnych rozgrywek, bo szczerze mówiąc od razu chciałem zobaczyć jak prezentuje się mecz w akcji i odpaliłem  Exhibition Match. Kiedy ujrzałem stadnino przetarłem z niedowierzania oczy i doznałem szoku. Z trybun bije po oczach atak klonów. Trybuny są pełne identycznych kibiców. Jakość grafiki jest słabiutka. Nie jestem pewny, ale Konami w wersji na PC chyba cofnęło się o jeden krok w tył. No nie tak prezentowały się materiały w internecie w wersji konsolowych. Grafika chyba jest gorsza od poprzedniej edycji. Animacja piłkarzy także stanęła w miejscu i jest taka sama, a nawet odnoszę wrażenie, że ciut gorsza od PES 2014. 
Ja się pytam, dlaczego wersja na PC nie wygląda jak konsolowa? Przecież nikt mi nie wmówi, że blaszaki są słabsze od konsol nowej generacji i stąd te cięcia w grafice i animacji. Wytłumaczenie jest jedno. Konami po prosto olało graczy PCetowych. Jeszcze długo mógłbym rozpisywać się o beznadziejności tego tytułu, ale szkoda czasu i prądu na tak słaby produkt. Jak Konami olało brać PCetową tako i my olejmy Konami i ich najnowszą piłkę i przejdźmy do obozu Elektorników. 
Ocena końcowa to 4/10 czyli po prostu słabiutko. 

Komentarze