Far Cry 4 - pierwsze wrażenie.


18 listopada 2014 roku miała miejsce premiera czwartej już części popularnej sandboksowej strzelanki Far Cry. Tym razem akcja gry przenosi nas do niewielkiego fikcyjnego kraju Kyrat, które leży w Himalajach. W państwie tym niestety wybucha wojna domowa będąca wynikiem działań Pagan Mina ekscentrycznego szaleńca i samozwańczego władcy Kyrat. Główny bohater gry Ajay Ghale do Kyrat trafia w celu spełnienia ostatniej woli matki, która chce by jej prochy były złożone w jej rodzinnych stronach.  Jak łatwo się domyśleć Ajay trafia chcąc czy nie chcąc w sam środek wojny domowej.  





Tyle wstępu czas na konkrety i pierwsze wrażenie z gry. 
Na samym początku wita nas filmik, na którym nasz główny bohater jedzie autobusem, by złożyć prochy swojej matki. Niestety nie dojeżdża do celu swojej podróży. W wyniku niefortunnych wypadków zostaje porwany przez szalonego dyktatora Pagan Mina. Nie będę za dużo mówił o wydarzeniach jakie później następują, by nie spoilerować i nie psuć wam ewentualnej zabawy. Powiem tylko tyle, że nasz główny bohater z pomocą rebeliantów ucieka z niewoli. 

Doznania wizualne.  
Może powiem coś o grafice. Specjalnie uruchomiłem sobie trzecią część Far Cry i porównałem obie części. I jeśli ktoś ma mocnego kompa, to doświadczy miłego wizualnego doznania. Grafika Far Cry 4 jest naprawdę bardzo dobra. Ostre, pełne detali tekstury. Świat po którym się poruszamy jest jeszcze bardziej zapełniony roślinnością niż w trzeciej części. Efekty świetlne, odbicia światła od powierzchni jeszcze lepiej odwzorowane. Zwierzęta mają naturalnie wyglądające futro. Jednym słowem grafika jest lepsza, ładniejsza i zachwyca swoim pięknem. 

Rozgrywka
I tu mam pierwsze ale. Rozgrywka tak na prawdę niewiele różni się od trzeciej części. Nadal szwendamy się po okolicy zabijamy zwierzęta, wykonujemy z ich skór przedmioty, wykonujemy dodatkowe zadania itp. rzeczy. Oczywiście pojawiło się kilka nowych elementów, ale czy to wystarczy, by wydać na ten tytuł ponad 100 złotych? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. 
Jeśli jesteś ogromnym fanem Far Cry, to uważam, że w ten tytuł warto się zapatrzeć, bo to wciąż ten sam dobry Far Cry z ulepszoną grafiką, polepszoną rozgrywką i z kilkoma nowymi pomysłami. Jeśli grałeś w trójkę i nie zrobiła na tobie wrażenia, to czwartą część możesz sobie raczej odpuścić. No chyba, że kusi cię przepiękny widok Himalajskich gór i jazda na słoniach. 

Podsumowując
Dla fana Far Cry czwórka, to mocna ocena 9/10. Dla gracza, którego nie zachwyciła trójka, to lekko odgrzewany kotlet w lepszej wizualnej oprawie i ocena 7/10 




Komentarze