Przemoc w grach - czy gry powodują przemoc?

Debat nad tym czy gry powodują przemoc było już chyba tysiące, ale ostatnio znowu dyskusja na ten temat rozgorzała za sprawą polskiego studia Destructive Creations i jej najnowszej zapowiedzi gry o tytule Hatred. 

Po pojawieniu się pierwszego zwiastuna tego tytułu w internecie zawrzało. Empic Games odcięło się od tej gry i nie chce być z nią kojarzony. 
Na forach internetowych pojawiły się zacięte dyskusje na temat czy gry powodują przemoc. Czas najwyższy rozstrzygnąć ten spór i odpowiedzieć sobie na pytanie "czy gry powodują przemoc?". 




Ale zanim przytoczę za i przeciw najpierw musimy sobie odpowiedzieć na dość proste i zasadnicze pytanie. Czym są gry komputerowe? By udzielić na to pytanie odpowiedzi, weźmy sobie dla przykładu kilka gatunków gier, które pomogą nam określić czym tak naprawdę są gry. A więc wymieńmy kilka najpopularniejszych gatunków: strategie, strzelanki, gry sportowe i wyścigi. By jeszcze było łatwiej wymieńmy kilka najpopularniejszych tytułów z tych gatunków. Heroes of Company, Total War, Battlefield, Arma, FIFA, Pro Evolution Soccer, Nedd for Speed i F1. Teraz zastanówmy się czym te gry są i co usiłują robić? Odpowiedź jest dość prosta, tytuły te są symulatorami pewnych aspektów realnego życia. HoC i Total War symulują w aspekcie  strategicznym konflikty wojenne. BF i Arma są symulacjami pola bitwy i żołnierza. FIFA i PES są symulatorami piłki nożnej, a NFS i F1 symulatorami wyścigów samochodowych. Czyli gry są niczym innym jak symulatorami pewnych aspektów z realnego życia i dążą do jak najlepszego odwzorowania go. 
Czyli to gry symulują prawdziwe życie, a nie życice gry. Czyli mamy pierwsze "za", że to nie gry powodują przemoc lecz symulują prawdziwe życie, które niestety jest pełne przemocy. Ok, może podam przykład na potwierdzenie mojej tezy. Druga Wojna Światowa. Czy Hitler grał w gry komputerowe? odpowiedź jest prosta, NIE, nie grał. 

Ok, powróćmy do naszej gry Hatred, która ma wyłącznie na celu zabijanie ludzi i to dość bardzo wyrafinowany i brutalny sposób. Czy tak brutalna gra nastawiona na okrutne zabijanie niewinnych może spowodować przemoc?  Odpowiedź na to pytanie niestety nie jest prosta, ale postaram się i na nie odpowiedzieć. Czy znacie jakiś graczy? Ilu z nich grając od dziecka w gry komputerowe zabiło jakiegoś człowieka czy dokonała jakiegoś okrutnego czynu?
Ja takiej osoby nie znam, a znam sporo ludzi, którzy grają od najmłodszych lat. 
Dla przykładu można podać profesjonalnych graczy, dziennikarzy, którzy grają zawodowo. Czy słyszeliście, że takowy dziennikarz dokonał jakiegoś mordu? Ja nie, a przecież oni powinni być najbardziej narażeni na "zły" wpływ gier.  
Ok, jeśli wam jeszcze mało, podam kolejny przykład. Czy seryjny morderca Kuba Rozpruwacz żyjący w latach 1888 grał w gry komputerowe typu Postal? Oczywiście, że NIE. To dlaczego gry są podejrzewane o powodowanie przemocy? Ano z prostego powodu, bo przemoc rodzi przemoc i z tym stwierdzeniem ciężko się nie zgodzić. Ale czy grając w brutalną grę, młody człowiek wyjdzie na ulicę i zacznie zabijać ludzi? Kiedyś w wiadomościach usłyszałem informację, iż dwóch nastolatków (jak dobrze pamiętam) weszło do szkoły z bronią i zaczęło zabijać swoich kolegów i nauczycieli. Kiedy ich policja ujęła, nastolatkowie powiedzieli, że skłoniła do tego ich gra komputerowa Doom. I od tego czasu zaczęła się nagonka na gry komputerowe i ich negatywny wpływ na młode umysły. Ale czy to gra komputerowa skłoniła młodego człowieka do strzelania do ludzi? Na to pytanie jeszcze ciężej jest odpowiedzieć. Jeśli gra Doom ma tak negatywny wpływ na młodego gracza, to powinniśmy mieć w 1993 roku falę morderstw, ale tak nie było. Dlaczego? Z prostego powodu. W 99,9% grający ludzie w Dooma byli, to normalni ludzie, zdrowi psychicznie. Tylko na człowieka ze skłonnościami seryjnego mordercy gra Doom może mieć tak negatywny wpływ. Czyli tylko na chorego psychicznie i ze słonościami seryjnego mordercy człowieka, gry mogą mieć, ale to podkreślam mogą mieć, negatywny wpływ i spowodować agresję. 


Dlaczego mogą tylko wywoływać agresję a nie wywołują? Z prostego powodu. Dla człowieka chorego psychicznie, każdy pretekst do agresywnego zachowania będzie dobry. Jeśli nie będzie to gra będzie to film. Jeśli nie film, to może "że zupa była za słona". Każdy pretekst dla człowieka ze skłonnościami zabójcy i chorego  psychicznie będzie dobry. A więc mamy odpowiedź na nasze pytanie "czy gry wywołują przemoc?". Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Dla zdrowych jednostek gry nawet te brutalne, to niewinna zabawa. Jednakże dla ludzi ze skłonnością do agresji, gry mogą być pretekstem do agresywnego zachowania. Ale czy to oznacza, że powinni zakazać produkcji gier? Oczywiście, że nie. Człowiek, który ma być agresywny i tak będzie i znajdzie inny bodziec i wymówkę dla swojego agresywnego zachowania.   

Komentarze